Wozy cyrkowe

Dlaczego wozy cyrkowe? Bo mają posmak egzotyki, dają poczucia „bycia w drodze“, pewnej mobilności, przygody. Bo mieszkając w nich mamy bliższy kontakt z przyrodą.

Wozy przeznaczone do mieszkania wynaleziono prawdopodobnie we Francji, w pierwszej połowie XIX wieku i na początku używane były głównie przez cyrkowców. Pomysł podchwycili w miarę szybko Cyganie. Pierwotnie wielkie wozy cyrkowe stanowiły jedynie zimowy dom mieszkalny i były przemieszczane ciągnikami bądź koleją. Dopiero z czasem powstały wozy mobilne.

Pierwsze turystyczne wozy pojawiły się w Anglii, pod koniec XIX wieku: luksusowe, początkowo ciągniete przez konie. Również w Anglii powstał w 1908 pierwszy „Caravan Club“.  Przed drugą wojną światową na wyspach brytyjskich było kilka tysięcy mobilnych wozów – taki był początek caravaningu.

Jednym z najsłynniejszych wozów w Polsce był oczywiście wóz Drzymały, polskiego chłopa, który zamieszał w wozie cyrkowym, gdyż pruscy zaborcy nie chcieli mu dać zezwolenia na budowę domu na zakupionej przez niego w 1904 roku działce. Władze pruskie chciały wóz usunąć, argumentując, iż stojący w jednym miejscu przez ponad 24 godziny wóz jest domem. W tej sytuacji Drzymała systematycznie, codziennie przesuwał wóz na niewielką odległość, co dało mu argument, iż jako pojazd ruchomy nie podlegał przepisom prawa budowlanego. Przez kilka lat trwała sądowo-administracyjna walka.

Również w późniejszych epokach wozy przeżywały renesans wśród poszukujących wolności, rozwiazania problemów ekonomicznych czy namiastki wędrownego życia podczas urlopu.

W 1986 roku w Wielkiej Brytanii grupa młodych ludzi,  przeciwników Margaret Thatcher wyjechała z Londynu na angielską wieś.  Byli uczestnicy rave’owych imprez, uciekinierzy z zatłoczonej metropolii, nazywani w UK New Age travellers, zamieszkali w cygańskich wozach by prowadzić życie nomadów. Prawie dwie dekady później ich życie zostało udokumentowane w albumie zatytułowanym “Nowi Cyganie” autorstwa fotografa mody Iaina McKella, który przez blisko 10 lat fotografował grupę.

Krach na rynku nieruchomości w latach 2006-2008 spowodował, że mieszkania, na które Amerykanie pozaciągali ogromne kredyty, stały się z dnia na dzień praktycznie bezwartościowe. Wiele osób zaczęło szukać wówczas alternatywy. Dziesiątki tysięcy ludzi zdecydowało się na sprzedanie mieszkań i w przeddzień emerytury przeniosło się do mniejszych, ale za to kupionych za swoje pieniądze – często na kółkach. Idea ruchu małych domów sprawdziła się i dzisiaj jest odpowiedzą nie tylko na kryzys ekonomiczny, lecz również sposobem alternatywnego stylu życia. W Niemczech od dawna już funkcjonują squaty składające się z wozów, właściciele bud jarmarcznych, mimowie, itd. też żyją w wozach.

W wielu europejskich krajach coraz popularniejsze stają się urlopy w wozach cyrkowych, cygańskich  – a my zapraszamy wszystkich ciekawych tego, jak się żyje w wozie, do Puszczy Białowieskiej!